Frank Ritter i jego współpracownicy zApplied Cognitive Science Lab przedstawiają na swojej stronie zasady analizy użyteczności pod kątem różnych elementów strony:
Tekst
- użytkownicy nie czytają całego contentu, ale skanują wzrokiem całą stronę,
stosowanie “małej czcionki” (lowercase) jest bardziej czytelne niż “DUŻEJ” (uppercase)
- migający tekst nadmiernie rozprasza,
- do uważnego czytania zniechęcają duże bloki tekstu oraz mała, szeryfowa czcionka.
Kolor
- nadmiar kolorów na stronie jest mylący,
- tekst umieszczony na polach o różnym kolorze jest trudny do przeczytania, ale …
jeśli na różnobarwnym tle umieścimy jednolity kolorystycznie obszar, to tekst na nim będzie się wyróżniał,
- kolor powinien być elementem architektury informacji – ma pozwalać odróżniać typy treści.
Animacje
- animacje poruszające się w sposób ciągły nadmiernie rozpraszają,
- mapa obrazu powinna czytelnie wskazywać aktywne obszary (np. poprzez podświetlenia), a te powinny być wyraźnie podpisane,
- animacje i inne aktywne elementy graficzne wpływają negatywnie na czas ładowania się strony, co jest częstą przyczyną irytacji użytkownika i zaniechania odwiedzenia strony.
Aplety
- mogą być ciekawe i potrzebne, ale wydłużają czas ładowania strony,
- koflikt dwuklik vs. klik.
Podsumowując, zdaniem autorów, to czego potrzebują strony internetowe, to:
- mniej grafiki (szczególnie animowanej),
- czytelny tekst,
- jednolitości (powszechne przyjęcie standardów),
- skupienie się na ułatwieniu wykonania zadania przez użytkownika -zakupie, znalezieniu informacji o kontakcie itp. poprzez prostotę, jasność i spójność.