UCD w nauczaniu on-line
Jest takie powiedzenie: “Za darmo nawet ocet smakuje”. Trzymając się tego porównania powiem, że smakuje mniej gdy trzeba się wysilić. O czym mowa? O tym jak trudności z platformami i kursami do nauki on-line zniechęcają kursantów do nauki.
Blisko 200 osób zostało zaproszonych do skorzystania z darmowego kursu. Dodam, że dotyczył on tzw. twardych umiejętności i zawierał wiele animacji i interaktywnych ćwiczeń. Na ukończenie uczestnicy mieli 30 dni i mogli ten termin wydłużyć. Aby otrzymać certyfikat należało zapoznać się ze wszystkimi ekranami kursu i wypowiedzieć się na forum. Oszacuj ile osób ukończyło szkolenie.
…….kurs został ukończony przez zaledwie 20 osób.
Dlaczego?
Wywiady, które potem przeprowadziłem ze wszystkimi zaproszonymi uczestnikami ujawniły:
- Brak motywacji do samorozwoju zawodowego (nie mam czasu…, mam pilniejsze obowiązki zawodowe…itp).
- Problemy z zalogowaniem się, nawigacją, pobraniem materiałów, brak informacji o zaliczeniu czyli po prostu z użytecznością platformy zdalnego nauczania i samego kursu.
Jeden kurs dla wszystkich?
W projektowaniu e-aktywności komercyjnych czy edukacyjnych podstawa to znajomość grupy odbiorczej. W przypadku edukacji cechą, którą dodatkowo trzeba znać są luki kompetencyjne kursantów. LMS (ang. learning management system) czyli platforma oraz poszczególne ekrany powinny jasno wskazywać cele, z którymi uczestnik wchodzi na kurs. Zdezorientowanie kursanta osłabia jego motywację i efektywność nauki. Filozofia UCD sprawdza się także w e-learningu. Gdy projektujesz serwis e-commerce zastanawiasz się nad jego celami biznesowymi. Podobnie projektując kurs, najważniejszą sprawą jest zdefiniowanie jego celów.
Chcesz zatrzymać użytkowników w serwisie? Oferujesz im wciągające funkcjonalności. Dobra platforma również powinna tworzyć komfortowe otoczenie uczenia się. W serwisach komercyjnych tekst jest mocnym zapleczem dla koszyka, a w edukacji to funkcja np. notowanie, wstawianie zakładek czy słownik wspiera zawartość. Kursanci mają różne style poznawcze. Bardzo dobrym przykładem projektu, w którym uwzględniono te różnice są darmowe szkolenia Akademii PARP. Można tam na samym początku wybrać wersję z pracą grupową lub indywidualną.
To co istotnie różni serwisy edukacyjne od serwisów, które mają zarabiać to content. Abstrakcyjne pojęcia – reguły, zasady, wzory, przepisy powinny być ilustrowane konkretnymi przykładami dopasowanymi do odbiorców. Szukałem kursu dla bankowców o technikach sprzedaży. Zaproponowano mi kurs “z półki”, w którym posługiwano się wyłącznie przykładami z handlu komputerami… Druga ważna cecha to odpowiedni język kursu. Ten sam content dla informatyków i psychologów to niezbyt trafny pomysł.
Gdzie jestem, dokąd idę
Wyniki prac nad użyteczną nawigacją są bardzo przydatne w dydaktyce medialnej. Użytkownik w każdej chwili powinien wiedzieć na jakim etapie szkolenia się znajduje i ile pozostało mu do końca. Na jednej z testowanych platform znalazłem ciekawą funkcję, która umożliwiała personalizację struktury. Kursant mógł w dowolnym miejscu kursu wstawić zakładkę. W każdej chwili mógł wrócić do wcześniej zaznaczonych miejsc. Podczas gdy zwykłe witryny można swobodnie przeglądać, w kursie najczęściej ważna jest liniowość. Warto jednak pamiętać o przyzwyczajeniach użytkowników wyniesionych z codziennego surfowania. Dobrze jeśli kurs umożliwia swobodę poruszania się. Musi to oczywiście współgrać z celami i specyfiką kursu.
Ogromną zaletą e-learningu jest możliwość korzystania z materiałów w dogodnym dla siebie miejscu i czasie. Należy więc umożliwić kursantom zapisanie kursu i powrót do zapisanego punktu. Przypomnij sobie jak sam się uczysz. Zapoznanie się z kluczowymi pojęciami i ogólną strukturą kursu czyli “ogarnięcie całości” pozwala lepiej zapamiętywać. Przejrzysta architektura informacji jest dużym wsparciem dla użytkowników. Gdy odbiorcą kursu są osoby, którym bliski jest schemat uczenie się książki może warto zadbać o strukturę przypominającą spis treści i/lub indeks?
Co teraz?
Gdy chodziliśmy do szkoły często irytowało nas, że nauczyciele późno oddają sprawdziany. Często odbierałem telefony od kursantów, którzy nie byli pewni czy zdali test wiedzy. Informacja pojawiła się zaraz po rozwiązywaniu i nigdzie indziej nie mogą jej zobaczyć. Zapewnienie dobrej informacji zwrotnej nt. postępów kursu sprawia, że kursanci mogą efektywniej się uczyć. To, co dzięki Wam Drodzy Projektanci staje się normą w wielu serwisach konieczne jest także w nauczaniu on-line.
Wnioski
Aby nauczanie on-line stało się dostępne i przyjemne dla wszystkich zainteresowanych warto wykorzystać metody i osiągnięcia Projektowania Zorientowanego na Użytkownika. Zanim określimy cele kursu i zatrudnimy Flash designera dowiedzmy się jak najwięcej o naszych użytkownikach: jakie mają doświadczenia w korzystaniu z Internetu, z jakiej przeglądarki korzystają, czy wolą pracować w grupie czy samodzielnie, gdzie będą korzystać z kursu itd. Im więcej o nich wiemy, tym lepiej. Pamiętaj, użytkownik przede wszystkim.
Do poczytania:














Wracając do kwestii małej liczby osób, które ukończyły szkolenie – niestety jest to zjawisko powszechne, jeśli chodzi o darmowe szkolenia. Jestem trenerem, więc wiem, jak ludzie podchodzą do szkoleń, które otrzymują za darmo. Zatem jest dylemat: jak robić tego typu badania, by ludzie je docenili, odczuli, że dostali coś wartościowego, ale w zamian za to są zobowiązani do rzetelnej informacji zwrotnej. Dość ciekawą taktykę stosuje serwis sprzedający e-booki – Złote Myśli: “Przeczytaj zanim zapłacisz”. Użytkownik najpierw za darmo ściąga książkę a dopiero po jej przeczytaniu, sam decyduje ile jest ona warta.